Jaka jest prawdziwa kondycja rynku muzycznego w Polsce?

Aktualizacja: 8 cze 2020

Mówiąc o branży audio-video, niejako podświadomie zakładamy, że chodzi o sprzęt. A artyści? Przemysł nagraniowy? Dystrybucja i towarzysząca jej sprzedaż nośników? To wszystko schodzi gdzieś na drugi plan. Zobaczmy, jak ten rynek wygląda w oczach przewodniczącego zarządu Związku Producentów Audio Video (ZPAV) – p. Andrzeja Puczyńskiego.


Prezes ZPAV – Andrzej Puczyński z Anną Marią Jopek / AVS 2018 (fot. Darek Kafka)


Jako, że w konferencji podsumowującej pierwszy kwartał 2019 roku, brała udział zaledwie garstka dziennikarzy i zaproszonych gości, pozwolę sobie w skrócie przekazać szerszej publiczności najważniejsze poruszone wątki – jak w prawdziwych liczbach wygląda kondycja rynku muzycznego w Polsce i na świecie. Czy jest aż tak źle jak mówią jedni, lub tak dobrze jak czarują inni? Relacja z poprzedniej konferencji, która była bardziej skupionej na rysie historyczny, dostępna jest tu: “Trendy rynku muzycznego oczami Andrzeja Puczyńskiego” – zapraszam do lektury. A teraz skupmy się już na stanie obecnym.


Jak sobie przemysł muzyczny radzi?

Jak to ujął nasz szanowny gość: "Na całym świecie, branża znajduje się w okresie wielkich przeobrażeń". To zresztą, okazało się być dużym wyzwaniem, dla przemysłu muzycznego, któremu z racji na swój zakorzeniony konserwatyzm, ciężko się było pogodzić z falą zmian jakie towarzyszyły tym przemianom. Nośniki analogowe (czarne płyty i kasety) oraz płyty CD, zaczęła wypierać w ekspresowym tempie sprzedaż cyfrowa.

Proste dawniej do zwalczania formy piractwa, przyjęły zupełnie nowe, trudne do ogarnięcia formy, a gdzieś po drodze zapanowało nawet przekonanie, że muzykę można tworzyć byle gdzie i byle jak.