LG GX – soundbar dodający wartości przestrzeni

Do źródła obrazu w salonie można podejść na różne sposoby. Stworzyć multimedialny ołtarzyk, pójść w klimaty kinowe z projektorem, albo zakamuflować ekran by w miarę możliwości nie rzucał się w oczy. W tym ostatnim przypadku telewizory OLED od LG, ze swoimi ekranami „milimetrowej” grubości są niedoścignione, ale co zrobić z dźwiękiem?

LG OLED GX Gallery + GX soundbar

Wzorniczo i gabarytowo dopasowany do telewizorów OLED z serii GX Gallery – razem robią wrażenie


Oczywiście najłatwiej nic nie robić, jeśli nam na nim nie zależy. Można pójść w drugą stronę i zbudować pełnowymiarowe kino z amplitunerem i kolumnami, albo wybrać soundbar.

Poza fajnym wyglądem i bezprzewodowym subwooferem w komplecie, w oczy wpadła mi informacja o możliwości dokupić sobie bezprzewodowych tyłów (LG SPK8), by uzyskać nie dość że dźwięk przestrzenny (3D), to i prawdziwie dookolny.

Do tego dochodzi kompatybilność z Dolby Vision, który to system zarządzania dynamiką kolorów wyciął już chyba na amen konkurencyjny HDR10. Jest to o tyle istotna informacja, że dostawcy steamingowych usług filmowych, jeden po drugim zapowiadają udostępnianie swoich filmów kodowanych właśnie w Dolby Vision. Cała sytuacja wygląda na istny cud, bo oto system płatny wykosił darmowy. Jakby się nam klientom to nie podobało, to… sprzęt bez obsługi Dolby Vision, za chwilę będzie miał wartość co najwyżej sentymentalną.

LG GX soundbar

Nie wiem jeszcze jak ludzie z LG to zrobili, ale budowa tak płaskiego soundbara i to ze wsparciem dla Dolby Atmos / DTS:X musiała stanowić wyzwanie, ponadto jest też złącze przelotowe 4K, najprawdopodobniej w wersji HDMI 2.1


Informacja prasowa wspomina o wyposażeniu soundbara w ulepszony kanał eARC, co mniej więcej oznacza tyle, że na pokładzie jest już HDMI 2.1 (ale jeszcze bez certyfikatu). Z tym brakiem certyfikatów, to w chwili obecnej wszyscy w branży mają pod górkę i ta sytuacja potrwa zapewne do jesieni, a może nawet do zimy. Z naszego klientowskiego punktu widzenia nie powinno to stanowić problemu, bo gniazdo fizycznie już siedzi, działa i ma wysoką przepustowość (Dolby True HD i DTS Master Audio), a jedynie nie wolno go jeszcze legalnie nazywać HDMI 2.1, dla fanów muzykowania ze