Piekło zamarzło – Marantz po 16 latach zmienia radykalnie wygląd: MODEL 30 & SACD 30n

Aktualizacja: 3 wrz 2020

20.08.2020 podczas premiery prasowej, Marantz zaprezentował futurystyczną wizję swoich urządzeń nowej generacji: MODEL 30 – zintegrowany wzmacniacz i SACD 30n – streamer sieciowy z odtwarzaczem płyt.

Jako, że embargo informacyjne upłynęło dokładnie o godzinie 10:00 dnia 1.09.2020, prezentuję prawdopodobnie pierwszą na świecie i tak obszerną relację z tego wydarzenia.

Czytajcie i dzielcie się nią wszyscy, albowiem audiofilski świat nie będzie już nigdy taki sam.


Model 30 / SACD 30n

Dawno temu Saul B. Marantz powiedział: „Podstawową przesłanką jest dla nas realistyczna reprodukcja muzyki.”
Kilka dni temu Oliver Kriete dodał: „Staramy się jak najbardziej przybliżać słuchaczom muzykę, poprzez uwalnianie jak największej liczby informacji, bo to one nadają jej prawdziwy sens. Tu nie chodzi o jakieś efekty specjalne, a o informację jaką muzycy zawierają w swoich utworach. Umożliwia to odpowiedni balans tonalny w całym paśmie, ze szczególnym uwzględnieniem wokali, które są największym nośnikiem emocji.”

Być może kilka osób zaskoczy ta wiadomość, ale wg GFK, to nie kto inny jak Marantz od czwartego kwartału ubiegłego roku jest oficjalnie #1 wśród europejskich marek produkujących wzmacniacze Hi-Fi (chodzi o udział w rynku). Wśród producentów odtwarzaczy CD, #1 pozycję utrzymuje od wielu lat i to się już chyba nie zmieni, gdyż wiele marek odpuściło sobie ten segment, kompletnie zapominając, jak wielkie kolekcje płyt są i pozostaną w prywatnych rękach.

Seria 30 ma wypełnić lukę pomiędzy urządzeniami podstawowymi, a referencyjnymi, jednak bez wpadania w ceny ekstremalne, a to powinno ułatwić szerszej grupie wymagających klientów pozwolenie sobie na zakup.

Na marginesie wspomniano o dwóch kolejnych nowościach: PM6007 i CD6007, ale ich nie pokazano


Portfolio Marantz’a dzieli się na 3 kategorie:

  • Referencja – serie: 10 / 12 / Ki Ruby – tu swój żywot rozpoczynają najbardziej zaawansowane i bezkompromisowe rozwiązania dla audiofilów.

  • Rdzeń – serie: 8000 / 7000 / 6000 / 5000 – które z czasem dziedziczą niektóre rozwiązania referencyjne, jest to oferta skierowana do osób z mniej głębokim portfelem, ale chcących wycisnąć max z muzyki.

  • Urządzenia lifestylowe – Music Link / Melody – mniejszej wielkości, ale nadal trzymające jakość Marantz’a.


Charakterystyczny iluminator został zaprojektowany 80 lat temu, by powrócić 40 lata później jako jeden z najbardziej rozpoznawalnych elementów designu

Gdy spojrzeć w przeszłość, nawet tę bardzo odległą, dają się zauważyć dwa trendy łączące różne modele na przestrzeni ponad 70 lat. W warstwie projektowej jest to symetria, a gdzie jest to niemożliwe, to zachowany jest optyczny balans, plus jakiś mocny akcent na osi środkowej: logo / wyświetlacz / szuflada na płyty / equalizer / duże pokrętło itd., a w warstwie sprzętowej nowatorstwo, oraz jakość trzymająca bardzo wysoki poziom wewnątrz i na zewnątrz.

W erze lampowej począwszy od słynnego przedwzmacniacza gramofonowego Model 7c (sprzedano 130.000 egzemplarzy), przez lampowy wzmacniacz Model 9 (po raz pierwszy pojawił się centralnie osadzony tzw. iluminator), pierwszy wzmacniacz zintegrowany – Model 30, pierwszy tuner FM – Model 10b z wielkim pokrętłem na środku, pierwszy gramofon z ramieniem tangencjalnym – Model SLT-12, czy Model 2600 – legendarny odbiornik, który powstał w czasach gdy kolumny miały na tyle niską efektywność, że zafundowano mu 2x400W.

Ki Ruby

W czasach nam bliższych Marantz okazał się być absolutnym prekursorem rozwiązań cyfrowych, a jakieś 16 lat temu powrócono do pomysłu iluminatora w takiej formie jaką znamy do dziś, a który z czasem stał się wręcz ikonicznym symbolem – wystarczy jeden rzut oka, żeby spośród setek produktów na półkach wyłowić gdzie stoją wszystkie Marantz'e.

Marantz również jako jedna z nielicznych firm jest niezmiennie przywiązana od 1953 roku do swojego logo, które poza delikatnymi zmianami kosmetycznymi (ostatnio wprowadzono ukośne rozjaśnienie) w zasadzie się nie zmienia.

Po włączeniu urządzeń pokazuje się ikoniczna gwiazda, a potem na wyświetlaczu odtwarzacza pojawia się informacja o tym czego słuchaliśmy ostatnio, a na wzmacniaczu wybrane źródło / poziom wzmocnienia / lub jedno i drugie.

Widzimy tu wszystko co najlepsze – pełną symetrię, podświetlony krawędziowo panel (oświetlenia można przyciemnić w 3 krokach lub wyłączyć), kolor czarny, lub słynny szampański (srebrno-słoty) do wyboru.


Czerpiąc pełnymi garściami z tak pięknej tradycji w Marantz’u postanowiono postawić kolejny znaczący krok w historii marki, który będzie nam towarzyszył również w kolejnych latach. Połączono najlepsze cechy wcześniejszych projektów z najnowszą technologią budowy i niesamowitą jakością obróbki mechanicznej materiałów.

W ten sposób powstał wzmacniacz zintegrowany Model 30, oraz sieciowy odtwarzacz SACD 30n, które pozycjonowane będą pomiędzy urządzeniami z rdzenia oferty i referencyjnymi, a to jeszcze bardziej wzmocni pozycję Marantz’a jako lidera w segmencie audio z górnej półki. W Serii 30 skupiono w jednym miejscu całą tradycję i wiedzę firmy na temat wzmacniania, odtwarzania płyt, technik cyfrowych i sieciowych.

Marantz wydaje się być bardzo pewny swego, wprowadzając po wielu latach nowy slogan promocyjny:

Modern Musical Luxury

Współczesny Muzykalny Luksusowy

Na naszych oczach marka ucieka konkurencji dosłownie w przyszłość designu. Mam ten luksus, że pierwszy „szok” zaliczyłem już półtora tygodnia temu i im dłużej na nie patrzę tym piękniejsze się stają. To zupełnie nowa jakość, gdy mówimy o prezencji urządzeń. Celowo nie wypowiadam się na temat ich jakości sonicznej, bo co do tego nie mam cienia wątpliwości, że jest nieskazitelna, a na własne uszy przekonam się już w najbliższy piątek.

W pierwszym momencie wydawało mi się, że oto patrzę na efekt jakiegoś przekombinowanego szlifowania, które układa się w łukowate wzory, co szczerze mówiąc nie spodobało mi się, ale po przyjrzeniu się zdjęciom w wysokiej rozdzielczości zrozumiałem, że patrzę na coś niesamowitego, wręcz ezoterycznego, bowiem wzór tworzą setki niewielkich wybrzuszeń na których osadza się delikatny światłocień.

Gdzie sygnał wchodzi tło czarne, gdzie wychodzi w białe kropeczki i wszystko jasne


MODEL 30

Przedwzmacniacz i wzmacniacz mocy z niezależnymi zasilaczami w jednej obudowie + preamp gramofonowy – 3 w 1 – dzięki czemu powstały najkrótsze z możliwych ścieżki sygnałowe. Wiele z wykorzystanych rozwiązań pochodzi wprost z modeli referencyjnych (10 / 12 / Ki Ruby).

Do tego w komplecie otrzymujemy bardzo zaawansowany i wyrafinowany przedwzmacniacz gramofonowy (ang. MC/MM Phono Stage) z selektorem trzech różnych impedancji.

Posiada nowy stopień wzmacniający na bazie modułów HDAM-SA2 bez NFB (ang Negative Feed Back), pasywny RIAA.


Jak widać na zdjęciu przedwzmacniacz jest ogromny i wygląda jak konstrukcja symetryczna, mimo że o całym urządzeniu nie mówi się jako o konstrukcji zbalansowanej, a wręcz, że to projekt single-ended.

Wymienniki ciepła bardzo filigranowe, wręcz symboliczne, czyżby on się nie grzał?


Nieduże, ale bardzo wydajne wzmacniacze impulsowe niewrażliwy na obciążenie połączone bezpośrednio z masywnymi terminalami głośnikowymi. Nie mówimy więc tylko o lokalizacji wzmacniaczy blisko tylnej ścianki, ale o skrócenie ścieżki to absolutnego minimum, jakim jest 10 mm włącznie z grubością blachy obudowy. To ta sama znakomita technologia, wykorzystana uprzednio w seriach referencyjnych.

To dla wielu producentów marzenie ściętej głowy – by móc sobie przy zaciskach na kolumny swobodnie napisać: Impedancja 4–16 Ohm. Marantz to osiągnął.

Wykres pracy wzmacniacza dla różnych kolumn – Model 30 kontra typowy wzmacniacz w klasie D


Patrząc na wykres widać, że rozbieżności zaczynają się pojawiać dopiero powyżej 80 kHz, jednym słowem niezależnie od ohmarzu kolumn, odpowiedź wzmacniacza jest stałą.

A dla ogólnego wyobrażenia jak to potrafi wyglądać u konkurencji – dane pochodzą z dostępnych publicznie pomiarów wzmacniaczy określanych jako Switch-Mode Amplifier / Klasa D. Jest różnica? I właśnie za taką jakość, tak wielu użytkowników kocha tę markę.

SMPS – dedykowane zasilanie dla wzmacniacza mocy (Power Amps), oddalone i oddzielone elektrycznie od przedwzmacniacza.

Linear Power Supply – transformator toroidalny na środku i duża płytka poniżej, to osobne zasilanie liniowe wyłącznie dla potrzeb przedwzmacniacza (Pre Amp) i przedwzmacniacza gramofonowego (Phono), który schowany jest w specjalnie ekranowanej obudowie pod przedwzmacniaczem.

Phono Stage wyjęty z ekranującej go obudowy

Phono Stage

Składa się z czterech modułów osadzonych na jednej płytce wewnątrz solidnie ekranowanego pudełka. Osobny wzmacniacz dla wkładek MC (ang. MC Headamp), który obecnie spotykany jest tylko w bardzo zaawansowanych i drogich urządzeniach budowanych jako dedykowane osobne przedwzmacniacze.

W części zasadniczej zastosowano nowe moduły HDAM-SA2 zmodyfikowane tak by pracowały bez negatywnego sprzężenie zwrotnego, plus pasywny układ RIAA zapewniający najlepszy możliwie dźwięk, by unikać przeciążeń powodowanych przez trzaski (i inne impulsy) pojawiające się na czarnych płytach.

Cała płytka zaprojektowana została tak by unikać kondensatorów na wejściu i wyjściu, oraz napędzać HDAM’y przez DC servo.


Jako, że różne wkładki wymagają nieco innej impedancji do prawidłowego działania (np. Ortofon SPU A95 – 33 Ohm, Denon DL103R – 100 Ohm (i modele Audio-Technica), Titanium by Clearaudio – 390 Ohm) i da się je podzielić na trzy grupy, to wprowadzono dla MC selektor: Low / Mid / High, czyli odpowiednio 33 / 100 / 390.

Streamer sieciowy z odtwarzaczem płyt, czyli coś we współczesnym audio pożądane i uniwersalne – SACD 30n


SACD 30n

Nazwa jest nieco myląca, mamy bowiem do czynienia z urządzeniem znacznie bardziej rozbudowanym niż zwykły odtwarzacz płyt, ale od początku:

  • opatentowany napęd CD / SACD (z Serii 10), który czyta również wypalane płyty DVD-ROM z plikami Hi-Res do 24bit/192kHz lub DSD128

  • wejścia cyfrowe: USB-B / LAN czyli HEOS / Wi-Fi / Bluetooth / Airplay2 / Coax / Optical

  • opatentowany konwerter cyfrowo-analogowy MMM (Marantz Music Mastering), czyli urządzenie „robi” za USB-DAC

  • wzmacniacz słuchawkowy z 3 nastawami do wyboru, by obsługiwać modele od przenośnych maleństw po wymagające modele profesjonalne

  • wyjścia stałe, jak i – uwaga! – regulowane, by można sterować głośnością aktywnych kolumn przy pomocy aplikacji HEOS / pilota, lub sterować końcówkami mocy.


Mechanizm SACDM-3L – oryginalny produkt Sound United, odczytujący płyty z danymi do PCM 192 kHz i DSD 5.6 MHz, ciekawostką niech będzie fakt, że podczas korzystania z interfejsów sieciowych zasilanie i cała sekcja obsługująca napęd jest kompletnie wyłączona, a więc przełączenie się z radia internetowego na płytę zajmuje kilka sekund ekstra zanim szuflada się wysunie – tyle co włączenie całego osobnego urządzenia.

Konwerter Marantz'a jest funkcjonalnym odpowiednikiem DAC'a, tyle że robi to lepiej


Konwersja cyfrowo-analogowa

Sercem urządzenia jest opatentowany konwerter MMM, przez który muszą przejść wszystkie cyfrowe dane, niezależnie czy jest to płyta CD, czy strumień zza oceanu, czy plik przesłany z komputera. Użyty konwerter to kolejna z technologii zapożyczonych z Serii 10. W skrócie tylko przypomnę, że wszelkie dane wchodzące są filtrowane i automatycznie konwertowane na strumień DSD 11.2MHz i dopiero w takiej nadmiarowej formie przechodzą przez kolejne etapy konwersji, by zakończyć jako sygnał analogowy, którego możemy posłuchać.

Pod koniec lat 90-tych ubiegłego wieku w Marantz’u zauważono, że to co odróżnia przyjemne brzmienie odtwarzacza CD od nieprzyjemnego to artefakty cyfrowe (ang. pre-ringing), czyli coś nie spotykanego w naturze, a istniejącego w świecie impulsów cyfrowych – mówimy o tym „dołku” poprzedzającym właściwy impuls. Im jest on krótszy tym brzmienie przyjemniejsze.

Filter 1 standardowo zachowuje się jak na rys. po lewej – niemal doskonale, z lekkim dołkiem w okolicy 20 kHz. Natomiast dla osób, którym zależy na bardzo płaskim przebiegu krzywej częstotliwości powstał Filter 2 (Linear Music Filter), który ma nieco dłuższy pre-ringing i znacznie dłuższe wybrzmienie (ang. post-ringing). Oba filtry są włączone do części zajmującej się oversamplingiem jak w wielu innych produktach Marantz’a.

To wszystko można znaleźć na tej płytce, gdzie po prawej mamy zasilanie, po lewej wyjściowy stopień analogowy, a na górze wzmacniacz słuchawkowy. Całość wygląda dość skromnie, choć to pozór spowodowany używaniem bardzo nowoczesnych i niewielkich rozmiarami części montowanych na czterowarstwowej płytce. To również wpływa na skrócenie ścieżek sygnałowych.


SACD30n – bardzo uniwersalne urządzenie potrafiące spełnić oczekiwania współczesnego klienta korzystającego ze źródeł cyfrowych + dzięki modułowi HEOS możliwość dołączenia do sieci domowej multiroom.

A do tego wszystkiego w komplecie 5 lat gwarancji + dedykowana strona internetowa Serii 30. Urządzenia będą dostępne tylko poprzez specjalnie wyselekcjonowaną sieć najlepszych dealerów.

New Marantz. Same Iconic Sound

Nowy Marantz. Ten sam kultowy dźwięk

W czasie premiery można było zadawać pytania – oto kilka najciekawszych z nich.

Jaki będzie poziom cenowy nowych modeli?

Rainer Finck: To będzie zależało od poszczególnych rynków, ale można wstępnie przyjąć poziom okolice 3000 Euro za sztukę.

Czy chłodzenie wzmacniacza jest aktywne?

Rainer: Pasywne, żadnych wiatraków.

Dlaczego nie ma złączy XLR?

Rainer: Urządzenia Serii 10 były zbalansowane od wejścia, aż do kolumn na całej długości. Ponieważ nie widzieliśmy możliwości, by to powtórzyć przy założonym poziomie cenowym, a konwertowanie wszystkiego tuż po wejściu do single-ended nie ma żadnego sensu, więc pominęliśmy ten pomysł. Cały tor audio w 30-ce jest zaprojektowany jako niezbalansowany.

Jaka jest moc wzmacniacza?

Rainer: Użyliśmy tego samego typu modułów wzmacniaczy co w Serii 10, ale po jednej sztuce na kanał jak w Serii 12 / Ki Ruby – Hypex NC500. 100 W przy 8 Ohm / 200 W przy 4 Ohm RMS.

Czy „Because Music Maters” zniknie?

Sebastian Beyer: Nie zniknie całkowicie, ale rzeczywiście zostanie zastąpione przez „Modern Musical Luxury”.

Czy nowy design pojawi się również w tańszych produktach?

Oliver: Tak, będziemy powoli rozszerzali tę estetykę na nowe grupy produktów i segment AV, ale nie zamierzamy robić ostrego cięcia i oba projekty wzornicze będą ze sobą koegzystować równolegle przez jeszcze długi czas.


Jaka jest przewaga waszych wzmacniaczy cyfrowych nad klasą A-B?

Rainer: Chyba udowodniliśmy sceptykom, że technologia cyfrowa może brzmieć wspaniale (serie referencyjne), być niewrażliwa na rodzaj zastosowanych kolumn, pobierać mniej energii i nadal zachowywać nasze charakterystyczne brzmienie. Nic nie musieliśmy przy tym poświęcać. Poza tym generowane jest mniej ciepła, a to oznacza wydłużenie bezawaryjnego czasu pracy – stąd i 5 lat gwarancji.

Oliver: My stosunkowo późno weszliśmy w klasę D, gdyż wcześniejsze rozwiązania, aż do do czasu pojawienia się Hypex nie satysfakcjonowały nas. Natomiast teraz można podłączyć dowolne kolumny bez obaw, że użytkownik utraci cokolwiek na górze pasma.

Jakie serwisy streamingowe są obsługiwane?

Rainer: Wszystkie które obsługuje aplikacja HEOS: Spotify / TIDAL Hi-Fi / Amazon Prime HD / Deezer itd., oraz domowe serwery NAS z plikami FLAC 192 kHz i DSD128. Natomiast MQA TIDAL’a nadal nie jest jeszcze wspierany.

Jak wy mierzycie tę całą muzykalność Marantz’a?

Oliver: Siedzimy obecnie w naszym pokoju odsłuchowym w Eindhoven, gdzie na co dzień mierzymy ją uszami – słuchanie, słuchanie, modyfikacja, słuchanie, modyfikacja i tak godzina za godziną i dzień za dniem.

Rainer: Punktem odniesienia najczęściej są nasze własne produkty, które odniosły wiele sukcesów. Mamy tu zgromadzonych kilka hi-endowych ikon dźwięku i porównujemy się do nich, lub w przypadku produktów tańszych do ich poprzednich generacji…

Oliver: … dzięki temu jesteśmy w stanie utrzymać spójność w brzmieniu naszych produktów.


Premierę przeprowadzi i na pytania dziennikarzy odpowiadali od lewej: Oliver Kriete - European Produkt Manager / Rainer Finck - Senior Acoustics Engineer / Sebastian Beyer - European Marketing




N A J N O W S Z E    W P I S Y